Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Sudden death czyli szybki skok w alpy 3-8.04
#1
Ponieważ Shamanowy termin zamknięcia sezonu w Alpach totalnie mi nie podzszedł zorganizowałem krótki 4-ro osobowy wyjazd męski 3-8.04 w okolice Hintertuxu. I własnie jeden członek ( żeby nie napisać ch... ) z przyczyn zawodowych wycofał sie z wyzjadu. Jakby był ktoś chętny na wyjazd w tym terminie z 3-ema 50-cio latkami to mamy wolne miejsce w aucie z W-wy i w apartmamencie. Kotś sę odważy ? Smile
Odpowiedz
#2
Kurcze! Nie zauważyłem tego tematu. Jak było? Gdzie jeździliście?
Odpowiedz
#3
Wczoraj wróciliśmy z Mayerhofen. 1-szy dzień na Penken i Rastkogel w sumie ok. ale śnieg robił się już mokrawy na dole tras. Czym później tym rozmiękało wyżej. 2-gi dzień na lodowcu w Hintertux. Warunki śniegowe idealne ale od południa chmury, mgła i opady sniegu. To był koniec jazdy. Za to piatek i sobota na lodowcu to absolutna petarda ! Max słońce i wypas śniegowy.
Odpowiedz
#4
(09-04-2018, 12:37 PM)rademar napisał(a): Wczoraj wróciliśmy z Mayerhofen. 1-szy dzień na Penken i Rastkogel w sumie ok. ale śnieg robił się już mokrawy na dole tras. Czym później tym rozmiękało wyżej. 2-gi dzień na lodowcu w Hintertux. Warunki śniegowe idealne ale od południa chmury, mgła i opady sniegu. To był koniec jazdy. Za to piatek i sobota na lodowcu to absolutna petarda ! Max słońce i wypas śniegowy.

Zazdroszczę. Na lodowcu jest gdzie pojeździć. Tylko te 40 min samochodem z Mayerhofen i wyjazd do 3200 m. Jednak cały czas kręciliśmy głównie na orczyku. Od gondoli w dół 8. Szeroko tam.  Big Grin
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości