Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Podkładka kantująca
#1
Question 
Na wstępie dziękuje za aktywacje konta ( wreszcie ! ).
I od razu pytanko. Kupiłem kiedys deche z taką talerzową podkładką kantującą pod tylnym wiązaniem. Podkładka składa sie z dwóch talerzy, które w zależności od wzajemnego ułożenia dają różny kąt pochylenia tylnego buta. Wydaje mi sie to bardzo fajnym patentem. Ale ostatnio słyszałem, że odchodzi się od takich patentów z mocniejszym pochyleniem tylnego buta. Co tutejsi specjaliści na to ? Podkładka w linku.
https://drive.google.com/file/d/19CZRhKnsczDYFXEfM-vVXt8G4ikJBbSg/view?usp=sharing
Odpowiedz
#2
Przez wiele lat męczyłem się bez podkładek bo przeczytałem w necie, że "się odchodzi" od tego.
Później znowu wyczytałem, że lepiej z podkładkami (chyba u Shamana na stronie).
I odkąd podniosłem pięte w tylnym bucie (najwyższa podkładka f2 intec) i analogicznie palce w przednim bucie, zacząłem jeździć - na orczyku bez bólu kolana i ciągłego napięcia mięśnia dwugłowego, na wprost bez wywracania się i w ogóle dużo, dużo lepiej.
Dodatkowo tylni but mam pochylony mocno do przodu a przedni odwrotnie.
Za jazdę bez podkładek dziękuję, nie dla mnie.
Pozdro
Odpowiedz
#3
Hej

Kantująca czy liftująca? temat rzeka... Wink

Tak, pisałem o tym, ameryki się nie odkryje, zjawisko znane od lat, a do tego każdy woli inaczej o swojemu. "Co to za carving jak każdy może robić co chce?" Parafraując klasyka Big Grin
snowboardacademy.pl/ustaw-wiaz.html

pozdr
Odpowiedz
#4
No poczytam,.. póki co myślałem, że kantująca i liftująca to to samo Smile I żeby było jasne - ja nie zastanawiam się nad sensem samego podniesienia piety tylnego buta. Ja zastanawiam się nad jakimś "zdublowanym" podniesieniem. Każde tylne wiązanie jakie do tej pory spotkałem miało takie podkładki podnoszące pięte i pochylające buta nieco do środka. Ale w tych wiząnia ( burton ), które kiedyś kupiłem z deską tylne wiązanie nie miało żadnych podkładek pod samym wiązaniem. Wiązanie tylne było całkiem płaskie ( jak przednie ) ale własnie zamontowane było na takim talerzu kantującym lub liftującym ( doczytam Smile ). Więc zastanawiam się czy ten talerz wymyślono wyłącznie do wiązań płaskich, czy też komuś przyszło do głowy, żeby zamontować na tym wiązanie z zamontowanymi już własnymi podkładkami,.. czyli "zdublowanie" podniesienia pięty.
Odpowiedz
#5
No i poczytałem. Początkowo trochę mi się głowa zagotowała ale rysunki na koncu rozwiały wątpliwości. No więc moja podkładka talerzowa jest podkładką kantującą lub liftującą lub kantująco-liftującą. W zależności jak zmontuje dwa talerze ( górny i dolny ). Zaskoczony jestem, że odchodzi się od kantingu. Wszystkie moje dotychczasowe wiązania miały z tylu i lift i kant. I takie zbliżenie kolanka do kolanka wydawało mi się i słusznze z punktu techniki jak i ładne,.. no ale jak nie to nie,.. nie będe się kopał z Shamanem Smile Czyli reasumując - jak będe montował wiązania do deski ( bo pozyczałem deske bez wiązań ) to ustawiać podkładkę tylko na lift ?
Odpowiedz
#6
Jeśli mogę dodać swoje skromne słowo porady to spróbuj tylko z kantingiem. Choć myślę że, delikatniutki lifterek z tylu ma sens. Wszystko zależy od anatomii.... No i czy pomaga.
Aggressivetattoo.com
Odpowiedz
#7
Ja jeżdżę z maksymalnymi liftami w palcach i pięcie i jeździ mi się świetnie.Niektórym pomaga też kanting dodatkowo.To też zależy od stylu w jakim chcesz jeździć.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości