Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
równość ślizgu
#1
Ostatnio przygotowywałem 6 desek do sezonu; twarde Pathron, Kessler, Oxess, Goltes oraz miękkie Donek, Jones. I nasunął mi się pewien wniosek w sprawie jakości ich wykonania (równość ślizgu) i to tylko tu oceniam. A więc od najlepszej:
1. Kessler - idealnie równy ślizg, przygotowywanie tej deski to przyjemność. pełen szacun.
2. Oxess - prawie idealny niewielkie wgłębienia w miejscach wiązań naprawdę niewielkie.
Te dwie deski wyróżniały się jestem pełen podziwu dla nich.
3. Donek, Jones - większe wgłębienia w okolicach wiązań ślizg mniej równy
4. Goltes - większe wgłębienia w okolicach wiązań ślizg mniej równy dodatkowo krawędzie nie w każdym miejscu przylegają do ślizgu
5. Pathron - bardzo nierówny ślizg, wgłębienia w okolicach wiązań, wybrzuszenia w okolicach insertów pod płytę, ślizg bardzo nie równy

To co napisałem powyżej może dotyczyć tylko moich desek. Piszę o tym bo Kessler i Oxess to nowe nabytki i to one pokazały mi jak można dobrze zrobić równy ślizg.

Norbert
Odpowiedz
#2
kess i oxess to nowe deski czy używki?
jeżeli używki to ślizg równie dobrze mógł zostać wyrównany na maszynie.

był kiedyś wątek na bomberze chyba w tej sprawie, że generalnie rzadko kiedy slizgi są idealnie równe prosto z fabryki. Często wymagają planowania ślizgu zeby byly idealne - wątek dotyczył chyba donka akurat.

co do goltesa to z jakością wykonania bywa różnie. Mam to samo w swoim racecarvie - krawędź nie wszędzie przylega idealnie do ślizgu powodując małą szparę. Goltes sprzedaje tez swoje deski proto albo z drobnymi defektami po dużo lepszych cenach niż ma na stronie.

Podsumowając nie przeszkadza to w jeździe...
Odpowiedz
#3
Kessler od Kesslera i Oxess od Oxessa ale jako używki więc mogły być na maszynie. Donek tez kiedyś był na maszynie a nie jest tak równy. Napisałem to jako ciekawostkę, że niektórzy przykładają się bardziej.

Chyba w procesie robienia deski w fabryce masz przepuszczenie jej przez maszynę.

Mnie w jeździe nie przeszkadza. Może zawodnicy czuja różnicę?

Bardziej przeszkadza przy smarowaniu a właściwie przy cyklinowaniu. Zrobienie Kesslera to chwila dlatego że jest taki równy.
Odpowiedz
#4
a wgłębienia na ślizgu nie powstają od zbyt mocnego dokręcenia wiązań? zostawienia wiązań na lato?

smarowania z wkręconymi wiązaniami?

w nowej desce nigdy nie widziałem wgłębień w miejscach insertów - w używanej bardzo często
Odpowiedz
#5
Nie wiem. Ja nie zostawiam wiązań przykręconych nawet pomiędzy wyjazdami. Jeżeli jest taka przyczyna to czemu w jednych robi się bardziej niż w drugich.
Odpowiedz
#6
hej

Slapos słusznie prawi Wink

dołożę tylko że
1) deski wykonane "ręcznie czyli lepiej niż z fabryki, zazwyczaj zrobione z lepszych materiałów powinny mieć dłużej płaski ślizg, patrz Kessler, Oxess, Donek.
2) deski mające titanal pod rdzeniem też, powinny być zdecydowanie dłużej równe niże deski z drewnianym ślizgiem, o ile się nie rozwarstwią Wink
3) deski robione "ręcznie" też powinny się dużo dłużej trzymać niż fabryczne.

Wypaczanie się drewna jest rzeczą normalną. Jeżeli blach tego nie trzyma w kupie tym bardziej. Moja stara F2 SL Equipe (drugi rocznik "hologram") już dobrych parę lat temu z cambera zrobił się flat. Swoard który ma gumę przy krawędzi tez nie jest w tym miejscu równy. Jeśli chodzi o inserty, to deski bez titanalu zdecydowanie bardziej są narażone na "wypęczenia".

Tak że generalnie technologia i materiały. Kupując Kesslera, Donka czy Oxessa masz małą szansę a takie przygody, kupując deskę titanalową z fabryki SG/F2 masz już znacząco większe szanse na takie przypadki a fabryczne dechy nez blachy np Swoard/Pathron szanse te jeszcze bardziej rosną.

Kapelusz. Czy to przeszkadza zawodnikom? Na niższym poziomie bardziej serwisantom Wink Na wyższym raczej nie powinno mieć miejsca.

pozdr
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości