Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Jaka kolejna deska?
#21
(17-02-2017, 10:53 AM)mordorr napisał(a): Ja tylko chciałbym sprostować, że deski mają głównie drewniane rdzenie, a jedynie są w nich warstwy Titanalu, który jest jak folia aluminiowa.
te warsty mają za zadanie wytlumić deski i sprawdzają się głównie w deskach race. Chyba Goltes RaceCarve czyli MyWay jest jedyną cywilną deską z Titkiem. a nawet z kilkoma warstwami Titka. i faktycznie musze przyznać, że jeździ rewelacyjnie!! Natomiast UltraCarve i ExtremeCarce nie mają Titka. co nie zmienia faktu, że to też są bardzo dobre cywilne deski.

przesiadka na SL, "bo nie ogarniasz GSa" to nie jest dobra droga. raczej bym poszedł w Carva, ale w/g mnie stary gigant i nowoczesna deska typu Carve jezdza podobnie. Oczywiscie - kazdy przypadek medyczny jest inny, ale bardzo często problemy z kolanami czy kregoslupem mozna rozwiazac poprzed wzmocnienie miesni.
sam po sobie widzę, że jak "prześpię" lato - to zimą jest średnio...

A jak masz problemy z kregoslupem i kolanami to nie płyty tylko fizjoterapeuta Smile i to nie w listopadzie, tylko teraz. do listoapda masz szansę się poskładać tak,żeby problemy nie dokuczały przez cały sezon.

masz rację, Goltes przestał stosować titanal do carvingowych, MyWay też już nie ma w ofercie na stronie. Ja mam wcześniejszą deskę Supreme Carve, ma warstwę metalu. Ale Jani Goltes opowiadał, że ten metal nie ma tłumić, tylko dawać więcej dynamiki w jeździe. Podobnie Donek Proteus - Sean Martin mówił to samo o stosowaniu warstwy metalu. Tłumi guma, jeśli się ją doda.

co do tego, że stary gigant i nowoczesna deska typu Carve jeżdżą podobnie nie zgadzam się - właśnie spróbowałem jak jeździ zakupiony za 100 PLN Oxygen Proton. W porównaniu z Goltesem Supreme Carve (z płytami) oxygene to dramat, beznadziejnie.
Odpowiedz
#22
Titanal provides more torsional stiffness, and gives a damper response. As a result, it is much easier to carve on icy slopes than with a regular board - there is really no comparison.

I takie też są moje odczucia. Jest titek, deska jedzie jak tramwaj po szynach. Jest samo drewno, deska skacze i jest radosna jak azor w kwietniu ;-)
Odpowiedz
#23
Dajcie przykłady desek co jadą jak po szynach.
Odpowiedz
#24
W sumie to każda deska jedzie jak po szynach. w większości to kwestia techniki. niestety - też się o tym przekonałem na własnej skórze Smile akurat deski najmniej przeszkadzają w jeździe na snowboardzie....

Weź np takiego Sigiego... mordowaliśmy się rok temu na Polanie Sosny na PCSie, warunki były ciężkie. snieg dramatyczny i nie było nikogo, kto by nie narzekał. Po czym na koniec dnia, w teoretycznie najgorszych warunkach Sigi wziął deskę, pierwszą z brzegu SG - nie topowy model, bez Titka - i pojechał pięknym ciętym skrętem od góry do dołu tak, jakby był tam poranny sztruks.

czy koniecznie potrzeba mieć Titek w cywilnej desce ? nie jestem przekonany, ale faktycznie bardzo przyjemnie się na takich deskach jedzie. niestety - jest to dosc droga zabawka i ceny nowych desek z Titanalem zaczynają sie od 700€.

potrzebujesz przykład takiej deski ? SG FullRace, Kessller, Goltes Race Carve (który do tej pory nazywał sie MyWay), Oxess chyba też robi deski z Titkiem i pewnie kilka innych firm z branzy.
Na naszym rodzimym rynku mozesz kupić Nobila, który ma Carbon (chyba brakuje technologii do Titanala)
Jesli masz fundusze - kup Goltesa. mozesz wpaść do nas (Beskid Śląski) i przetestować taką deskę.
Jesli nie czujesz potrzeby wydawania takiej kasy na deskę - kup coś innego Smile mojego Voelkla RT albo np. "Shamanskiego" Pathrona
Odpowiedz
#25
polecałbym Pathrona od Shamana. Jeszcze raz przeczytałem Twój pierwszy post, jeśli chcesz deskę na której będzie łatwiej a nie trudniej to Pathron. Po to został wymyślony. Na Nobilu będzie trudniej niż na Pathronie, na Goltesie będzie trudniej niż na Pathronie, na Kesslerze, SG FullRace będzie o wiele trudniej. Na Swoardzie być może byłoby łatwiej, ale nie każdemu pasuje.

O Volkl RT nie wypowiadam się, bo nie pamiętam jak jeździ, wiele lat temu raz próbowałem.

I dodatkowo polecam płyty Goltesa. Również do Pathrona.

offtop: deski z "wkładką" ze stopu aluminium o nazwie Titanal mają, oprócz plusów też mankamenty - są droższe i bardziej podatne na zniszczenie, zalecane jest używanie jakiegoś rodzaju płyt aby rozłożyć napięcia podczas jazdy czyli do ceny jeszcze doliczas te podkładki no i ciężar zestawu zwiększa się
Odpowiedz
#26
nigdy nie rozumiałem stwierdzeń zbyt trudna deska. Deska co najwyżej może być źle dopasowana do jeżdzącego - Może być za miekka lub za twarda. Cała reszta gadania na temat "trudności" deski to pomówienia, domysły (i inne brednie)

parę osób straszyło mnie że SG Full Carve to strasznie trudna deska nie wspominając już o full race. nie posluchałem kupiłem full race i efekt był taki że w sumie nigdy nie jeździłem na tak super łatwej w obsłudze desce. Super stabilna, sztywna, jeździ w sumie w każdych warunkach ale najlepiej czuje sie na betonie - thx titek. Tak właściwie to taka deska pozwala zrobić szybko progress, że potem już ci nie będzie przeszkadzać co masz pod stopami.

teraz możemy wrócić do tego co wybrać dalej:

Patron ma jedną zasadniczą wadę - jest za szeroki. Niby to tylko 1 cm ale nadal. Patrona kup tylko jeżeli masz duża nogę i jest ryzyko że będziesz musial jeździć na kątach rzędu 60+ z tyłu. W każdym innym wypadku wziałbym coś innego z węższą talią.

W tym roku miałem okazje dłuzej pojeździć na Goltesie RaceCarve czy tam MyWay - deska rewelacyjna. Zarówno w długości 173 jak i 180. Oczywiscie z płytami od goltesa. 173 jeździ jak dluga slalomka (Majkel chyba juz kiedys tak stwierdził) a 180 to bardzo przyjemna freecarvingowa deska zbudowana w oparciu o technologie race, z tą zaletą że ma cywilizowany promień skrętu przy 180 cm i a nie 19m ja w przypadku SG czy innych marek z podium WC.

Tak jak Mordorr mowi - wpadnij w beskid śląski udostępnimy ci na testy mamy obie długości.

co do Grześkowego offtopa - płyty do titka zaleca tylko Goltes na ten moment. SG, Oxxess ani Kess nie wspominają o takiej potrzebie. Co do wagi - fakt jest cięższa, ale czuć to głównie przy noszeniu deski w ręce. W końcu to nie płyta pływająca żeby czuć jej wagę w trakcie jazdy nie?
Odpowiedz
#27
Slapos - ja jestem jak najbardziej za Goltesem i to właśnie za takim z titanalem Smile
ale, jako jeżdżący gorzej od ciebie, nadal będę twierdził, że są deski trudniejsze i łatwiejsze. I Pathron jest łatwiejszy od Goltesa. Ale mniej fajny.
Odpowiedz
#28
Grzesiek co to znaczy deska trudna\deska łatwa?
Odpowiedz
#29
"Trudna deska" to oczywiście skrót myślowy.
1. deska może być bardziej lub mniej wymagająca fizycznie - więcej siły wymaga jeżdżenie lub mniej. Dwie godziny na gigantce i mogę już tylko położyć się w jakimś zacisznym miejscu i starać wyschnąć.
2. inicjacja skrętu łatwa lub trudna - niektóre deski wymagają albo sporej prędkości żeby zacząć skręcać, albo bardzo dobrej techniki i umiejętności radykalnego postawienia na krawędzi przy małej prędkości. i to nie tylko gigantki, niektóre stare deski też nie za bardzo chciały skręcać
3. Wybaczająca błędy/nie wybaczająca błędów - zła postawa na desce, powodująca złe rozłożenie ciężaru ciała na niektórych deskach od razu gleba, na niektórych da się jakoś wybrnąć
4. im lepsza deska do ścigania się tym w pewnym sensie trudniejsza - jeśli bardzo przyspiesza, od razu, i raczej nie skręca (np. Tomahawk) to wszystko zaczyna się dziać bardzo szybko. Na Swoardzie nie ma tego problemu, z tego co pamiętam.
5. tłumienie drgań. czy wpada w rezonans na nierównym czy też nie, czy łatwiej pokonywać nierówności (te małe takie, szczególnie przy lodzie/betonie) czy też trudniej

Napisawszy to wszystko zgadzam się, że deskę trzeba dobierać do masy ciała/sprawności fizycznej oraz warunków w których będzie się jeździć. Oraz do umiejętności. Od pewnego poziomu umiejętności - jak mi się wydaje od momentu kiedy ma się dobra pozycję na desce zaczynają się liczyć inne właściwości deski. Do czasu zdobycia umiejętności utrzymywania dobrej pozycji niektóre deski wydają się... no właśnie trudniejsze.

BTW: twardość twardości nierówna. Highlander (bardzo fajny w pewnych warunkach) jest twardy i już. Tomahawk jest początkowo dość miękki a potem twardnieje. Łatwo troszkę zgiąć, ale trochę bardziej trudno.
Odpowiedz
#30
hmm wydaje mi sie ze jedyny wniosek z powyższego to to ze ten tomahawk to musi byc spoko blat.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości