Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
wygrzewanie wkładek
#1
wiem, że temat był już poruszany na różnych stronach
niemniej jednak:
kupiłem nowe buty i nowe wkładki i w specjalistycznym zakładzie usługowym (serwis Osicki na G. Szczęśliwickiej, są specjalne grzałki) wygrzałem i wygniotłem pod czujnym okiem specjalisty. No i jest średnio, po tygodniu jeżdżenia we Włoszech to piszę. musiałem przerwy robić i buty zdejmować, takie wygodne są te wkładki, z jednego buta wyjąć musiałem wkładkę pod stopę, która wchodzi do wkładki wewnętrznej.
Ela P. powiedziała mi, że aż trzy razy wygrzewała, zanim wkładki się ułożyły...
W związku z tym, po obejrzeniu filmików instruktarzowych, pytam o doświadczenia innych, ale takie z życia, a nie z youtuba.
W jakiej temperaturze w piecyku wygrzewaliście?
Ile razy?
Czy stosowaliście jakiś ochraniacz na palce (w filmie deeluxa jest coś takiego)

instrukcja miękkich deeluxe: https://www.youtube.com/watch?v=N-cItfWkga8
Odpowiedz
#2
Wkładki pod stopę czy buty wewnętrzne?

Wygrzewasz w temperaturze podanej przez producenta.

Ja wkładki pod stopę robiłem i Jana Pieli na Szczęśliwicach, a buty wewnętrzne Palau w Ski Fanatic na Urwysynie. Wkładki są super od pierwszego wypieku, za to buty mnie boleśnie doświadczyły (ale paznokieć wydaje się, że jedna nie zejdzie). Po rozmowach na ten temat uważam, że trzeba to robić powoli, mniejszymi krokami i dlatego pierwszy wypiek zrobiłem bez żadnych nakładek i teraz już wiem co mam poprawić (palce w obu nogach i lewą część sródstopia prawej nogi). Może na tym drugim wypieku się skończy.

Błędem było zbyt optymistyczne podejście i zabranie nowych butów na tygodniowy wyjazd (oraz nie zabranie starych na rezerwę). Tongue
Odpowiedz
#3
Ja przed wyjazdem zrobiłem sobie wkładkę Sidas pod stopę w Ski Fanatic na Ursynowie http://www.skifanatic.pl
I uwaga jak na razie jestem zadowolony. Bardzo się obawiałem, że robię to przed wyjazdem.
Śmiało mogę polecić ten sklep.
Wiem, że robią też całe buty wewnętrzne.
Odpowiedz
#4
Przed wygrzaniem buta wewnętrznego należy zabezpieczyć( okryć grubszą warstwą ) palce oraz kostki. To wiedzą nawet dzieci w przedszkolu ...
Jest gdzieś w sieci film jak robią to Rosjanie, myślę ,że znajdziecie to na starym ,zółtym forum.
Ja ,Grzesiu uważam ,że ktoś was olał bo, po wypieczeniu wkładek nie miałem bardziej komfortowej i wygodnej sytuacji z butami. Z drugiej strony rozmawiałem z kimś kto stwierdził , że do miękkiego buta (deeLuxe 325) wypiekanie wkładek , to lekko rzecz biorąc , ekstrawagancja.
Słyszałem również ,że wkładki te można ujeżdżać bez wypiekania (uformują się jak semi-fity tyle,że mniej dokładnie i potrwa to znacznie dłużej) .
Sam już nie wiem. Mam na półce parę Palau ,ale brykam w seryjnych semi-fitach i jest mi bosko...
Odpowiedz
#5
Tomek, sam wypiekałeś według przepisu Rosjan, czy gdzieś u fachowców?
Odpowiedz
#6
Ja generalnie bazowałem na przygotowaniu stóp na podstawie stylu rosyjskiego( jeszcze raz, bardzo ważne:trzeba zostawić przestrzeń na palce i dobrze zabezpieczyć kostki!!! Natomiast nie wolno okrywać pięty oraz okolic ścięgna Achillesa), technikę wypieku konsultowałem z Gienkiem i filmem od Rosjan - no generalnie szperałem w necie(Zółte Forum) oraz popytałem jeszcze specjalistów od Sidasa pobliskim sklepie narciarskim.
Wypieku dokonywałem pojedyńczo ( czyli najpierw prawy but, a po termoformowaniu i ostygnięciu lewy) w swoim własnym domowym piekarniku. W czasie stygnięcia należy wykonywać delikatne ruchy stopą w bucie , próbować przyjmować pozycję identyczną z tą na desce oraz but ma być, przepraszam Szanownych Kolegów za sformułowanie, dopierdolony do ostatniej kreski, tak żeby wszystkie bebechy aż wyłaziły górą.

To ,że buty zmasakrowały Ci stopy, nie musi być jedyną sprawą ,winą wkładek termo. Czasami anatomiczny kształt stopy wymaga więcej czasu , aby dostosować się do wnętrza wkładki. W 325-tkach miałem zawsze problem z linką od in-teca, która wrzynała się, dosłownie wrzynała w kostkę (nawet aż do krwi).

Moja córka Maja ma AT700 , które będziemy wypiekać (chyba, jak się nie przestraszy !) w domu.
Jeszcze jedna prawda -dobrze wypieczone wkładki działają od pierwszego dnia, jeśli nie to gdzieś po drodze został popełniony błąd (np. wypiekanie w skarpecie narciarskiej)
Odpowiedz
#7
nie no masakry to nie było. byłem nawet zdziwiony faktem, że dało się jeździć przez tydzień bez ran. jednak nastąpiła sytuacja, której się nie spodziewałem - tak mocno trzymały właśnie piętę, że po pewnym czasie nie szło wytrzymać, bo całą krew z pięt, a szczególnie z pięty lewej wyciskały i zaczynało boleć. i podobnie z dużym palcem, ale i tak nieźle, bo paznokieć nie schodzi.

ale pytanie konkretne - nie wypieka się w skarpetach narciarskich. to w jakich? cienkich? grubych? w romby? Smile
Odpowiedz
#8
W cienkich bawełnianych albo nawet li tylko w pończosze...
Choć i tu pewnie będzie różnych zdań kupa.

Odpływ krwi z pięty to właśnie chyba skutek niezabezpieczenia kostki.
Nie jestem anatomem , ale za i przed kostką sa dwie ważne arterie- żyły grzbietowe stopy oraz sieci żylnej pięty.
Czyli ucisk będzie sygnalizowany bólem, szybszym marznięciem stopy oraz gangreną w następstwie niedokrwienia
Odpowiedz
#9
ja mam wkładki pod stopę custom made, Sidasy zrobiony w skiboot service w bielsku.

Wkładki do RC10 standardowe.

jest suuuuuuuuper wygodnie.
Odpowiedz
#10
(19-12-2014, 01:55 PM)slapos napisał(a): ja mam wkładki
a ja jestem z Krakowa
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości