Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Dobór (pierwszej) deski
#1
W ramach wstępu: na snowboardzie jeżdżę od 2003 roku, podczas ostatnich paru wyjazdów zorientowałem się, że mimo miękkiej deski praktycznie jedyne co robię na wyjazdach to katowanie jazdy ciętym, więc postanowiłem wreszcie zorganizować sobie adekwatny sprzęt, żeby mi z tym lepiej szło. Stąd chciałem się Was trochę poradzić.

Nie mam za bardzo wiedzy na temat doboru twardej deski, praktycznie wszystko co wiem, wywodzi się z tej strony. Z tego co rozumiem powinienem się rozglądać za slalomową deską (co też jest zgodne ze stylem jazdy, jaki chciałbym wypracować) o długości takiej, żeby sięgała mi gdzieś do wysokości brody/nosa, czyli w moim przypadku ok 166-174 cm.

Zgodzilibyście się z mniej więcej takimi kryteriami doboru? Bo jak patrzę na ofertę FTWO, to ichnia losowo wybrana deska slalomowa w żadnej wersji nie osiąga takiej długości - są tylko 157 - 163, z katalogu, który ledwo udało mi się znaleźć wynika, że powinienem z racji swojej solidnej wagi brać raczej największy rozmiar, niezależnie od modelu.

Podobnie co do wiązań obstawiałbym coś mniej więcej takiego: http://www.blue-tomato.com/en-GB/product/F2+FTWO-Intec+Titanflex+black+2015-301827570-black/

Szczegóły techniczne: jestem mężczyzną, mam 187 cm wzrostu, rozmiar buta 44, a ważę w zależności od pogody od 86 do 90 kilogramów Smile

Dodatkowe wirtualne piwa za sugestie konkretnych modeli i porady, gdzie je można dostać, bo z tego co patrzę trudno znaleźć sklep z większym wyborem twardych desek.

full disclosure: pozwoliłem sobie tutaj przekleić w całości analogiczny temat, który założyłem na na krawędzi, bo trudno mi w tym momencie stwierdzić, które z for jest bardziej żywe. Na którym będą bardziej wartościowe odpowiedzi, na to pewnie będę w przyszłości częściej zaglądał Wink
Odpowiedz
#2
Hej,

Zasada doboru dlugosci do nosa,brody, ucha wewnętrznego, oka środkowego czy też pierwszego włosa na klacie to jakiaś tam pozostałość z zamierzchłych czasów.
długość deski dobierasz do wagi, umiejętności i przede wszystkim stylu jazdy.
nie kupowałbym slalomki jako pierwszej twardej deski, charakterystka slalomu jest taka, że skręty trwają w nim ułamki sekundy. mozesz kupić za długą slalomkę i się na niej po prostu wozić, ale ciężko będzie Ci wejść na poziom ZEN/MASTER/SZICHAN Smile

jesli juz to poszukaj deski free-carve, lub starej krótszej deski gigantowej.
Podobno poslka firma Pathron zrobiła fają deskę, ale nie jeździłem - więc nic nie podpowiemSmile


wiązania są OK - te co pokazałeś to STEP-IN, czyli będzie potrzebował jeszcze piętek do butów.

co do długości desek dla Ciebie:
przydługa slalomka to by było 162 cm, (jakbyś chciał jezdzic jednak slalomem, to szukaj deski 158 - na początek 162 to może być za dużo)
freecarve i przykrótka gigantka - 175
Odpowiedz
#3
Ap ropo powyższego.

http://allegro.pl/virus-outlaw-171-carving-i5050104661.html

Norbert
Odpowiedz
#4
Nie kupuj nic, a szczegolnie SLki. Nie trac chlopie kasy.
Pozycz i sie dwa razy przejedz. Jak dasz rade na wiekszych katach jezdzic, wtedy kup.
Masz deske miekką, ustaw wiazania na 55 czy cos takiego i zobacz czy bedzie ci sie fajnie jezdzilo. Jak tak, kupuj twardy sprzet.

Nie kupuj SLki. Kup free carve czy tam full carve, 172-175. Przy dobrej jezdzie SLowej, 3h i potem czlowiek wyrypany na caly dzien.
Odpowiedz
#5
potwierdzam. slalomka na początek to nie jest najlepszy wybór, choć na niektóre polskie stoki to jest to dobre rozwiązanie Smile na początek odradzam też wypasioną gigantkę, którą trudno wygiąć.
być może pathron będzie rozwiązaniem, ale trzeba by go wypróbować, jeździłem zaledwie na jednym z prototypów i byłem zadowolony. podobno mają być dwa rozmiary na PCS w przyszłą sobotę w Rabce.
stara krótsza deska gigantowa może z kolei okazać się trochę zbyt sztywna (np. oxygene proton). żółta F2 była polecana, ale nigdy na takiej nie jeździłem.

ale tak przede wszystkim to zacznę od innego pytania:
a twarde buty masz? a jeśli masz to jakie?
z twardymi deskami nie ma dużego problemu, z butami zaś jest gorzej.
Odpowiedz
#6
Dzięki wielkie za odpowiedzi!

(02-02-2015, 08:46 AM)mordorr napisał(a): nie kupowałbym slalomki jako pierwszej twardej deski, charakterystka slalomu jest taka, że skręty trwają w nim ułamki sekundy. mozesz kupić za długą slalomkę i się na niej po prostu wozić, ale ciężko będzie Ci wejść na poziom ZEN/MASTER/SZICHAN Smile

jesli juz to poszukaj deski free-carve, lub starej krótszej deski gigantowe
Najprawodpodobniej obaj macie rację co do tego, żebym nie kupował deski SL, ale chciałbym zrozumieć dlaczego:
Wg mojego zrozumienia deski slalomowe pozwalają na takie same wychylenia jak deski gigantowe, ale przy mniejszych prędkościach, co powinno być dobre dla początkującego na twardym sprzęcie - lepiej dla niego i innych, żeby najpierw wypracował technikę przy mniejszych prędkościach Wink Czy z Freecarvową deską byłoby podobnie?

Poza tym cięty śmig zawsze też zawsze sprawiał mi sporo frajdy (kiedy akurat wychodził) i miałem wrażenie, że deska służąca do docelowo trochę wolniejszej jazdy ciaśniejszymi zakrętami powinna być bardziej praktyczna w sytuacjach życiowych typu jazda ze znajomymi-narciarzami na zaludnionym stoku, a nie świeży sztruks o 7 rano Smile

Ostatnią rzeczą jest to, że na wyjeździe na który teraz jadę będą bardzo amatorskie mini-zawody slalomowe, poprzednim razem jak w czymś takim brałem udział byłem pierwszym snowboardzistą na miękkim sprzęcie, chciałbym sobie dać tym razem trochę większe szanse Wink

Tak czy inaczej, nie upieram się przy moich niedouczonych opiniach, chciałbym lepiej zrozumieć Wasze rozumowanie i gdzie tkwi ewentualny błąd w moim.

(02-02-2015, 08:46 AM)mordorr napisał(a): długości desek dla Ciebie:
przydługa slalomka to by było 162 cm, (jakbyś chciał jezdzic jednak slalomem, to szukaj deski 158 - na początek 162 to może być za dużo)
freecarve i przykrótka gigantka - 175

Czyli coś typu F2 Speedster WC/Equipe 158/162 albo F2 Silberpfeil 169/172? Chętnie poznałbym inne obiecujące opcje, ale poza ofertą F2 mało kojarzę innych modeli. Aaa, poza tym gdzieś czytałem, że Silberpfeil jest bardzo wybredny jeśli chodzi o stan stoku, nie wiem, na ile to prawda.
Odpowiedz
#7
Ciety smig sprawial ci duzo frajdy na miekkim przy ustawieniu na kaczke?
Odpowiedz
#8
Właśnie nie wiem, czemu zakładasz, że skoro mam miękki sprzęt, to jeżdżę na kaczkę. Jeździłem na kątach rzędu 33/15 czy 36/21 (nie pomnę już) i było w miarę fajnie, poza tymi, okazjami, kiedy zaliczałem glebę od tego, jak przy dłuższych/głębszych skrętach palce czy pięty wchodziły na zakrętach w śnieg, mimo deski MW Smile
Odpowiedz
#9
nie ma jakichś twardych reguł w twardym sprzęcie Smile może się okazać, że slalomka to jest to, ale z moich doświadczeń, w moim wypadku wynika, że na slalomce trudniej jest się uczyć, albowiem jest:
mniej stabilna od gigantek, nawet tych krótszych
wymaga dość szybkich działań, a jak coś pójdzie nie tak, to leżysz
trudno jest jechać na slalomce długimi, spokojnymi skrętami, co sugeruje się na początku przechodzenia na twardy set (tzw. dostokowe)

inną strategią zaczynania na twardym sprzęcie jest przykręcenie twardych wiązań i twardych butów do deski freeride. daje radę, a więcej wybacza niż prawdziwie twarda deska.
tak więc wraca do pytania:
a twarde buty już masz?
bo miękkich butów do twardej deski nie mocuj, szkoda czasu

ps. pojęcia "cięty śmig" używam raczej jako żartu. nikt nie wyjaśnił sensownie o co chodzi. pojęcie wprowadza zamęt i sieje mrok. jeśli miałoby oznaczać bardzo szybkie skręty "cięte" to jest ono bez sensu, bo takie skręty można robić na kilka sposobów.
Odpowiedz
#10
(02-02-2015, 12:39 PM)nietaki napisał(a): Właśnie nie wiem, czemu zakładasz, że skoro mam miękki sprzęt, to jeżdżę na kaczkę. Jeździłem na kątach rzędu 33/15 czy 36/21 (nie pomnę już) i było w miarę fajnie, poza tymi, okazjami, kiedy zaliczałem glebę od tego, jak przy dłuższych/głębszych skrętach palce czy pięty wchodziły na zakrętach w śnieg, mimo deski MW Smile

? ten znak oznacza pytanie, a nie załozenie.
Przy takim kącie, numer buta 44, bedzie ci sporo wystawal poza obrys deski i przy smigu jak zakrewedziujesz i zaryjesz butami o stok i cie przekręci....

Dlatego wyzej pisalem. Sprobuj sobie na miekkim sprzecie ustawic ostre katy 55/50 i zobacz czy ci bedzie ci sie przyjemnie jezdzilo i czy w ogole dasz rade.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości